“Będę tatą i co dalej?” 7 rzeczy, które powinieneś robić gdy zostaniesz ojcem!

 

Postanowiłem poruszyć trochę bardziej skomplikowany temat, bo widzę że porusza on bardzo mocno Kobiety i jest powodem wielu kłótni i nieporozumień. W tej kwestii jednak nie ma dyskusji. Pojawia się dziecko na świecie to znaczy, że od tej pory, drogi Kolego całe Twoje myślenie o świecie powinno się zmienić. Myślisz sobie “Będę tatą” i nie wiesz co dalej? Przeczytaj te punkty. Inaczej będziesz wpisywał w Google frazę: “Żona nie chce się kochać” i trafisz do mojego artykułu: Brak seksu? Ona / on nie chce się kochać? Dlaczego? a temat jest dużo bardziej złożony. Po kolei jednak zacznijmy od tego co powinieneś robić gdy już urodzi się Twoje dziecko. Nie wszystkie punkty liczą się do pierwszego roku życia gdy Twoja ukochana karmi, ale czasem dużo później. Sam będę ojcem w połowie lutego 2018 😉  Czemu to wszystko piszę? Wiem, że nie wszyscy Panowie mają takie podejście i później mają bardzo dużo pretensji w związku z tym. Bierz na niektóre rzeczy poprawkę, że są z przymrużeniem oka 😉

Czytaj także: Wychowanie dziecka? Proszę, wychowaj syna na MĘŻCZYZNĘ!

1. Czasem śpij z dzieckiem w innym pokoju niż sypialnia

 

To chyba bardzo normalne, że Twoja ukochana powinna także się wyspać. Jeżeli to ma być salon czy pokój gościnny to zmieniajcie się po prostu aby jedno z Was się mogło wysypiać. Wiedz, że Twoja Kobieta ma instynkt macierzyński więc jak będziecie spać razem w jednej sypialni z dzieckiem to jak on/ona zacznie płakać to nawet gdy jesteście umówieni, że Ty wstajesz to i tak ona się obudzi. To logiczne. Jest matką i uważa, że na dziecku zna się najlepiej. Jedyną Twoją metodą jest spanie w osobnym pomieszczeniu aby każde z Was mogło się wyspać. Będziesz tatą. To zobowiązuje.

To ma swoje plusy, bo jak jest jej kolej to Ty możesz sobie strzelić tego wieczoru ze dwa piwka lub kieliszki wina. Gdy jest Twoja kolej i śpisz z dzieckiem to nie wolno Ci. Jakbyście się nie zmieniali to w ogóle alkohol byłby zakazany mniej lub bardziej.

Oczywiście Wasze maleństwo nie musi się budzić w nocy i być może normalnie będziecie spali razem, ale jeżeli tak nie będzie to nie próbuj się wymigać i nie dyskutuj z tym, że powinieneś dać jej się wyspać oraz sobie – na zmianę.

Oczywiście powiesz – masz nieco bardziej przejebane, bo po nieprzespanej nocy Ty musisz iść do pracy, a ona po nieprzespanej nocy jak zrobi co ma zrobić i uśpi maleństwo może to odespać (jeżeli dziecko będzie chciało spać w dzień). No cóż ktoś musi mieć czasem przejebane – raz ona raz Ty.

 

2. Wyręczać ukochaną w wielu czynnościach domowych

 

 

Nawet jeżeli do tej pory to ona robiła wszystko, a Ty przynosiłeś hajs to teraz musi się zmienić. Powiedzenie sobie: “Będę tatą” to ogromna zmiana w myśleniu. Dalej musisz przynosić hajs i to jeszcze więcej a ona mimo wszystko ma kilka razy więcej obowiązków. Siedząc z dzieckiem w domu ma naprawdę dużo roboty. Zapierdala naprawdę ostro z dzieckiem. Nie dość, że musi karmić piersią (a jak Ty byś się czuł gdyby Tobie dziecko przygryzało sutka?!), gotować, przewijać co chwila, prać, prasować to jeszcze potrafi się ujawnić u niej (chociaż nie u każdej) depresja poporodowa i mnóstwo wątpliwości czy się sprawdza jako matka. A skąd wiesz czy jak Ty jesteś w pracy to ona nie uspokaja cały dzień maleństwa bo płacze i chuj wie czemu? Głodne nie jest, nic go nie boli (chyba, że kolki dostał) i jest też “oporządzone” ? Ona Ci tego może często nie powiedzieć. Nie będzie się żalić bo jeszcze byś pomyślał, że nie kocha Waszego dziecka. Kocha – dlatego nic nie powie. Ty musisz po prostu ją więcej wyręczać….

Inaczej zapomnij o fajnym seksie. Zapomnij, że ona będzie chciała czytać artykuły typu: Jak stać się zajebistą kochanką? Prosty przepis dla każdej kobiety. Zapomnij, że będzie chciała być dla Ciebie seksowna i namiętna. Ona będzie po prostu zmęczona i wkurwiona, a nie seksowna i ponętna. Im więcej jej pomożesz tym więcej Ci za to odpłaci.

 

3. Doceń ją i rób JEJ niespodzianki częściej niż przedtem

 

Dlaczego nie zwolnisz się raz na jakiś czas z pracy w środku dnia i nie przyjdziesz do niej mówiąc:

Kochanie! Odpocznij sobie trochę. Idź na spacer, na zakupy, odeśpij. Ja się zajmę maleństwem.

Zaraz powiecie, że nie każdy ma taką pracę, że może sobie na to pozwolić. Owszem… nie każdy, ale czasem warto nawet spróbować i pokombinować. To też Ci się opłaci – nie mówię już nawet o tym, że dbasz w ten sposób o Twoją więź z dzieckiem. Najważniejsze abyście byli rodziną, dlatego dbaj przede wszystkim o więź z matką dziecka i nim samym.

 

3. Zarabiaj WIĘCEJ !

 

“Będę tatą i muszę więcej zarabiać” <- TAK to słowa jakie powinieneś sobie powiedzieć. Tylko niech mi tutaj nikt nie imputuje, że znowu mówię że prawdziwy mężczyzna powinien zapierdalać na rodzinę, a to są stereotypy. Nie ma co z tym dyskutować. Założyłeś rodzinę. Twoje dziecko jest na świecie i to już jest rodzina, nawet jeżeli nie jesteście małżeństwem. Nawet jeżeli dobrze zarabiasz, to uwierz mi pojawienie się dziecka na świecie to bardzo dużo wydatków teraz i w przyszłości. Nigdy nie będzie za mało pieniędzy albo “wystarczająco” na Waszą rodzinę. Zawsze będzie więcej wydatków:

  • większy samochód
  • opiekunka
  • wakacje
  • ubranka

I tak dalej….

Do tej pory to wszystko nie było tak ważne bo myślałeś tylko o sobie. Nie myślałeś tak o partnerce, bo przecież jeżeli jest zdrowa to podświadomie wiedziałeś, że sobie sama poradzi. Twoje dziecko samo sobie nie poradzi. Musisz zadbać o przyszłość swojego dziecka oraz o to by miał szczęśliwe dzieciństwo, w którym nie będzie mu nic brakować. Dlatego już teraz zastanów się co zrobić aby zarabiać więcej, ale jednocześnie nie pracując więcej. To jest możliwe tylko musisz być bardziej sprytny i cwany.

 

4. Zmień pracę by mieć więcej czasu dla dziecka

 

Jeżeli  nie prowadzisz swojego biznesu i nie możesz w łatwy sposób po prostu więcej zarabiać to czasami w obecnej robocie z Twoimi kwalifikacjami po prostu nie będzie to możliwe abyś więcej zarabiał. Polecam wtedy przeczytanie mojego wpisu dotyczącego szukania pracy Znajdź pracę marzeń i bądź człowiekiem sukcesu

Nie sztuką jest zarabiać więcej na dwa etaty, nie spędzać czasu z dzieckiem i mówić swojej ukochanej / dziecku, że nie ma Cię w domu bo “robisz to wszystko dla nich”. No kurwa!!! To jest pierdolenie głupot. Sorry za wyrażenie, ale gotuje się we mnie gdy słyszę coś takiego.

Na świecie są miliony mężczyzn, którzy nie mieli dostatniego dzieciństwa, nie mieli wielu szans edukacyjnych, a mimo to b.dobrze zarabiają i mają czas na spędzanie go z rodziną. Potrafili wszystko to pogodzić bo chcieli. Tylko czasem musisz się zastanowić co jeszcze możesz robić w życiu co przyniesie Ci w perspektywie czasu większe pieniądze niż zarabiasz obecnie, ale nie obciąży Cię bardziej czasowo. Będziesz miał nawet więcej czasu dla dziecka.

Nie musisz tego robić “w tej chwili”. Chodzi o to abyś miał plan, abyś po prostu czuł że układasz jakąś strategię na dalsze życie, bo przecież jesteśmy jako faceci strategami prawda?

 Przestań szukać wymówek! 

 

5. Znajdź opiekunkę i zabieraj ukochaną na randki

 

 

Mam w pracy taki trudny przypadek pary, która po urodzeniu dziecka nie była nawet w kinie od 1,5 roku. To jest chore. To, że pojawia się dziecko na świecie to znaczy, że powinniście nawet częściej chodzić na randki niż wcześniej. Potrzebujecie oderwania się… To dlatego potrzebujesz więcej zarabiać, bo jeżeli nie macie rodziny w tym samym mieście to musicie mieć tym bardziej sprawdzoną i zaufaną opiekunkę jak będziecie chcieli wyjść na randkę.

Proponuje byście mieli ich nawet kilka – aby brak opieki nad dzieckiem nie był żadną przeszkodą w Waszych wyjściach. Owszem, potrzebujesz na to czasu aż wszystkie je przetestujecie, zaufacie. Możecie należeć do tych co to będą instalować kamerę w misiu i OK… jeżeli to ma Ci pomóc zwiększyć poziom zaufania do niej to w porządku.

W każdym razie najważniejsze abyście nie zmieniali swojego życia towarzyskiego, wychodzili często a nawet częściej niż wcześniej na randki i “obudowali” się ludźmi, którzy mogą Wam pomóc.

 

5. Bądź autorytetem dla swojego dziecka

 

Niby to taki frazes, niby to takie proste. Moi rodzice nie byli dla mnie autorytetem. Jednak osobiście chciałbym być autorytetem dla swojego dziecka. Dlaczego… ? Kto jak nie dziecko bezgranicznie będzie Ci wierzyć? Kto jak nie ono będzie się na Tobie wzorować i Cię naśladować? To wiele zmienia jeżeli będziesz sobie myśleć przed każdą swoją decyzją: “Czy jeśli to zrobię moja mała/mały będzie ze mnie dumna/y?”. To będzie Ci pomagać nie tylko w pracy, ale w przypadku wielu innych decyzji życiowych. Po prostu żyj tak byś był autorytetem dla swojego dziecka – niekwestionowanym. Zwłaszcza jeżeli chodzi o traktowanie jego/jej matki oraz innych ludzi. Pamiętaj, że to jak Ty radzisz sobie w sytuacjach społecznych będzie się przekładać w ogromnej mierze na to jak Twoje maleństwo będzie to robić. Nie mówię, że będzie Twoją kopią ale…. Resztę sam sobie dopowiedz. Powiedz sobie przed lustrem: “Będę tatą i autorytetem dla swojego dziecka”. Dalej będziesz wiedział już co zrobić…

 

6. Oczekuj od swojej ukochanej UWAGI

 

Już widzę jak wielu kobietom idzie teraz para z uszu i są czerwone jak z kreskówek, ale TAK właśnie. Powinieneś wymagać od swojej Kobiety aby się także Tobą interesowała ALE tylko w sytuacji, w której robisz wszystko co napisałem u góry. Jeżeli dajesz jej się wyspać, wypruwasz ostatnie flaki by na nic nie brakowało, pomagasz ze wszystkim w domu, zabierasz na randki to masz prawo być partnerem. Normalnym pełnoprawnym partnerem, a nie czuć się traktowany jako jebany dawca spermy, który spłodził dziecko i teraz on się nie liczy tylko i wyłącznie dziecko a Ciebie w tym w ogóle nie ma. Wiele Kobiet tak robi, że totalnie odtrąca swojego faceta od siebie…. gdy tylko na świecie pojawi się dziecko. Owszem, jeżeli wychodzisz z domu na 10 godzin, później wkurwiasz się, że jest nie posprzątane, nie ma obiadu a ona nie chce Ci zrobić laski przed snem… to nie dziw się że ona Cię odtrąca, ale jeżeli dajesz z siebie wszystko abyście byli w tym we dwoje i by to było WASZE dziecko to masz prawo WYMAGAĆ tylko… najpierw wymagaj od siebie, a dopiero później weź się za nią.

Czytaj także: Kobiece wymagania vs. prawdziwe szczęście

 

7. “Będę tatą” nie ma podziału na “męskie” i “żeńskie”

 

 

Dziwi mnie dlaczego tak mało jest blogów parentingowych pisanych przez facetów – owszem, mają oni mniej czasu, ale dlaczego wychowywanie dziecka jest czynnością Kobiecą? Nie jest to ani żeńskie ani męskie. Żadna czynność jaką będziesz robił ze swoją córką/synem nie ma płci. Wstydem nie jest wykonywanie żeńskich aktywności z córką. Nie istnieje coś takiego jak płeć opieki nad dzieckiem. Nie mówię, że musisz brać urlop tacierzyński od razu… chociaż jeżeli zarabiasz dużo mniej od swojej Ukochanej to dlaczego nie?! Oczywiście… to jeszcze kwestia nastawienia matki i to logiczne, że oksytocyna bardziej działa u matki niż u ojca i instynkt nawet nie pozwoli jej zostawić dziecka w najważniejszych pierwszych miesiącach swojego życia, ale… są rożne przypadki.

Na koniec chciałem Ci napisać, że jeżeli się z czymś nie zgadzasz to trzeba było nie robić sobie dziecka. Teraz musisz się dostosować bo inaczej Twoje życie zamieni się w piekło. Wybieraj… albo piekło relacyjne z Twoją wybranką serca albo… po prostu odejdzie od Ciebie i będziesz miał ograniczony dostęp do własnego potomka. To nie musi być teraz, nie musi być od razu ale jeżeli nie chcesz się angażować i masz inne przekonania… to przyszłość tak właśnie może wyglądać.

Namiętności życzę!

Marcin
kontakt@szczerydobolu.pl

 

 

Polub mnie na facebooku

  • Dobrze, że są faceci o takim podejściu. Głównie słyszę, że kobieta która siedzi w domu z dzieckiem nic nie robi, przecież zmiana pieluchy czy karmienie to łatwizna. A tak naprawdę czasami nie ma jak ugotować obiadu – po prostu brakuje do tego rąk. W Was siła panowie, jesteście BARDZO ważni w tym niezwykłym czasie.

  • Basia Janiszta

    Stary, oksytocyna nie dziala. A pojscie na macierzynski przez tate to przejecie macierzynskiego od mamy, nie tacierzynski (mam doswiadczenie, bo moj maz przejal macierzynski wlasnie). A tak wogole to twoj artykul nie jest tylko dla panow… tylko dla tej czesci ktora aktualnie nie jest macierzynskim. Ja jako baba mam to samo, z tym ze do tego dochodzi “jestes wyrodna matka, bo zostawilas to biedne dziecko z tata!”
    Ps. Biednie dziecko ma sie swietnie 😉

    • Jak to oksytocyna nie działa ?:) Co do macierzyńskiego przez tatę…rzeczywiście! Moja wina! Ja pieprzę…to faceci nawet nie mają nazewnictwa swojego urlopu? Przecież te 2 tygodnie “ojcowskiego” to farsa… Czemu nie jest tylko dla panów? Uwierz, że sytuacje takie jak u Ciebie że mąż przejmuje macierzyński zakładam są bardzo nieliczne. Zresztą…nie wyobrażam sobie że nawet jak faceet zostaje z dzieckiem to na koniec dnia…nawet na seks nie ma ochoty! 🙂

      • Basia Janiszta

        Oksytocyna – z tego co wiem to jej wytwarzanie jest w dużej mierz związane z karmieniem piersią. Może wtedy działa. A jak w cyckach pustynia zamiast mleka, i dziecko zajada się białym proszkiem zalanym wodą, to chyba nie ma szans na dlugotrwałe działanie tego hormonu. I tak – mnie też wkurza, że mąż jest na macierzyńskim, a nie jakimś ojcowskim. Dlaczego by tego nie nazwać choćby “Urlop na dziecko”? Niestety mam wrażenie, że jest to związane z tym, że internetowe maDki podniosły by bunt, że tata nie ma szans być tak dobrym rodzicem jak one. Że to nienaturalne! Sodomia, gomoria i grzech mniej więcej taki jak dawanie dziecku krowiego mleka, laktozy i glutenu ;D

  • coś mi mówi ta para z uszu 😉 Prawda jest taka, że ja swojego faceta musiałam 5 lat uczyć, żeby mówił mi o jego potrzebach, w tym o uwadze, bo miałam dość rozszyfrowywania miny nr 123, albo 13… 😉 Jakoś się udało.