Szczery Wywiad z CEO WoshWosh – Martyną Zastawną.

Przedstawiam Wam Martynę Zastawną. Niesamowicie inspirującą osobę. Co jest tak ciekawego w Martynie? Przede wszystkim odwaga, upór i inteligencja, która doprowadziłą do znalezienia  ogromnej niszy biznesowej i założenia firmy WoshWosh, która zajmuje się odnawianiem, czyszczeniem i personalizacją obuwia… w wieku 24 lat!

Martyna pracowała wcześniej w agencjach reklamowych. Do tematu renowacji butów podeszła bardzo ostrożnie i zajmowała się tym jednocześnie pracując na etacie. Powiedziała sobie, że sukces będzie jak w pierwszym miesiącu dostanie 10 zgłoszeń, a dostała 300! To było powodem rzucenia pracy dzień przed założeniem własnej firmy.

Martyna wzniosła renowację butów na taki poziom, na jaki absolutnie nikt w Polsce wcześniej nie wpadł. Ze starym kilku(nasto)letnich butów potrafiła zrobić prawie nowe za kwotę…nieporównywalnie niższą. Sami zobaczcie jakie potrafi uczynić cuda:

 

Customowe buty WoshWosh

Adidasy po renowacji WoshWosh


Martyna Zastawna czyli CEO WoshWosh oraz:

  • Laureatka plebiscytu Diament Kobiecego Biznesu 2017,
  • Zajęła 31. miejsce wśród najbardziej kreatywnych magazynu Brief
  • Lauretka konkursu “Pitch Contest” podczas Start Up Day na Google Camp.

Jej przykład pokazuje, że zarówno doświadczenie, ani wiek nie powinien być przeszkodą w drodze do realizowania swoich marzeń. Ryzykujcie!!! Zapraszam Was do wywiadu poniżej:

 

Mężczyzna Szczery Do Bólu:

Cześć Martyna! Bardzo mi miło, że zgodziłaś się na udzielenie wywiadu. Jesteś osobą niesamowicie inspirującą i chciałbym przybliżyć Twoją osobę moim czytelnikom, abyś także ich zainspirowała. To będzie wywiad inny niż zwykle, ponieważ nie chciałbym Cię pytać wyłącznie o WoshWosh, ale o Ciebie jako szefową, kobietę sukcesu, partnerkę. Sukces przyszedł do Ciebie w bardzo młodym wieku (dla przypomnienia czytelnikom w wieku 24 lat założyłaś WoshWosha). Jesteś szefową od 2,5 roku. Jak się czujesz w tej roli? Wiem, że miałaś doświadczenie w biznesie reklamowym, w którym ja wciąż jestem, ale mimo wszystko samodzielne zarządzanie to musiało być wyzwanie?

 

Martyna Zastawna – założycielka i Prezes firmy WoshWosh:

Cześć! Na wstępie bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂 Samodzielne zarządzanie 30 osobowym zespołem (tyle osób pracowało w WoshWosh po 2 miesiącach od startu), bez żadnego doświadczenia było dla mnie niesamowicie trudne pod każdym względem. Brakowało struktury, jasnego podziału obowiązków, odpowiedniej wiedzy. Zamiast zarządzać firmą, musiałam rozwiązywać problemy, z którymi nieustannie przychodzili do mnie pracownicy. Absolutnie mnie to przerosło.

W ciągu kolejnych dwóch lat bardzo dużo się wydarzyło. Nabrałam doświadczenia, zoptymalizował procesy w firmie, buduje strukturę i jestem w stanie zająć się zarządzaniem.

Rola szefowej? Jest na pewno bardzo trudna, szczególnie, jeśli prowadzi się firmę samemu, ale daje niesamowicie dużo możliwości.

 

Martyna Zastawna WoshWosh
   

 

MSDB: Cofnijmy się trochę do Ciebie sprzed WoshWosha, bo nie udałoby Ci się to wszystko gdyby nie Twoja historia. Śledząc Twój profil zawodowy można zobaczyć, że byłaś aktywna zawodowa od najmłodszych lat. W zasadzie pracowałaś w reklamie/PR na samym początku studiów. Jak Ci się to udało? Czy to dzięki stażowi w Agorze i Wirtualnej Polsce? Jakie były Twoje marzenia w liceum? Od początku wiedziałaś, że będziesz pracować w reklamie? Wędrówka z reklamy do własnego biznesu absolutnie mnie nie dziwi, ponieważ przez te lata poznałaś wszystkie mechanizmy rządzące biznesem, dlatego wydaje mi się, że ta przygoda była najważniejsza prawda? Co Twoim zdaniem najbardziej przyczyniło się do sukcesu WoshWosha czyli (znalezienie niszy, podjęcie decyzji o odejściu z etatu, mocne rozwinięcie). Które cechy charakteru o tym zadecydowały?

 

MZ:

Swoją pierwszą pracę zdobyłam wcale jej nie szukając 🙂 Na konferencji na studiach, na której miałam krótką prelekcję jeden z dziennikarzy mnie zauważył i zaproponował staż. Później już nie wyobrażałam sobie “życia studenckiego” bez pracy. Studiowałam dwa kierunki i pracowałam, praktycznie przez cały okres trwania studiów.

W liceum marzyłam o tym, aby zostać aktorką (chodziłam do klasy teatralnej). Pod koniec studiów zrewidowałam swoje “marzenia” i wymyśliłam sobie pracę dyplomaty. Stąd studia politologiczne. Po roku studiów postanowiłam, że to mi nie wystarcza, więc zaczęłam drugi kierunek studiów – dziennikarstwo. O reklamie nigdy nie myślałam. Zadecydował przypadek. Osoby, które poznałam podczas pierwszego stażu zainspirowały mnie do poszukania  szans w tej dziedzinie, a z dziennikarstwa już znacznie łatwiej przedrzeć się do świata reklamy. I tam zadomowiłam się na kilka lat. Myśle, że stwierdzenie, iż poznałam wszystkie mechanizmy rządzące biznesem jest bardzo na wyrost. Owszem w wieku 24 lat miałam już całkiem spore doświadczenie reklamowe, ale o biznesie nie wiedziałam za wiele, dlatego też ciężko mi nazywać pierwsze miesiące Wosha – mianem sukcesu. Nie byłam absolutnie przygotowana na takie zainteresowanie i to przyczyniło się do całej masy błędów, które popełniłem na początku, a które do dziś jeszcze delikatnie odpokutowuje. Ambicja, odwaga i wiara we własny pomysł (a potem dużo cierpliwości i spokoju) zadecydowały o tym, że postanowiłam spróbować swoich szans w świecie biznesu i mimo gigantycznych trudności budować firmę.

 

MSDB: Możesz opowiedzieć mi o tych trudnościach? Co było najtrudniejsze?

 

MZ: Na początku wszystko było trudne. Gigantyczna ilość zamówień, brak wyszkolonej kadry (zawód renowatora obuwia nie istniał, musiałam stworzyć go od początku), brak lokalu (przez pierwszy miesiąc moje mieszkanie służyło jako punkt obsługi klienta i pracownia), brak odpowiedniej ilość materiałów, brak środków finansowych i przede wszystkim brak odpowiedniej wiedzy biznesowej. Wszystko działo się strasznie szybko, a ja we wszystkim byłam sama (siostra pomagała mi jedynie przy butach). Brakowało mi czasu aby odpowiednio wszystko przygotować. Po miesiącu kiedy znalazłam lokal i myślałam, że sytuacja wychodzi na prostą. Pojawił się kolejny peak i kolejne problemy. Wydłużający się termin oczekiwania, wściekli klienci, brak znajomości prawa (brakowało odpowiedniego systemu reklamacji, klienci to wykorzystywali i straszyli mnie sądem, UOKiK itd.), negatywne komentarze na Fanpage’e, nieodpowiednia kadra, brak rentowności, brak struktury w 30 osobowej kadrze i tak dalej, i tak dalej. Byłam przytłoczona, potwornie zmęczona psychicznie i fizycznie.

 

MSDB: Porozmawiajmy trochę o Tobie jako Martynie. Czy masz naturę osoby, która lubi rządzić i jest buntownicza czy jesteś raczej spokojna i analityczna? Jakbyś siebie określiła? Wydaje mi się, że jesteś osobą zdecydowanie pewną siebie i inteligentną. Jaką jesteś szefową?

 

MZ:

Jestem buntowniczką, która stara się podchodzić do wszystkich trudnych sytuacji ze spokojem. Staram się znaleźć rozwiązanie na wszystkie problemy i dokładnie je przeanalizować.  W życiu prywatnym wygląda to inaczej 😉 Z natury jestem chaotyczna i spontaniczna, ale w biznesie pokazuje swoją “drugą twarz”.

Jestem szefową, z którą zawsze można porozmawiać. Staram się motywować, inspirować i szukać najlepszych cech wśród moich pracowników. Wychodzę z założenia, że to ludzie tworzą firmę.

 

WoshWosh Martyna Zastawna

 

MSDB:

Wracając do WoshWosha bardzo ciekawi mnie jak teraz rozwinął się Wasz biznes. Ile zatrudniasz ludzi? Jak dużo robicie średniomiesięcznie renowacji? Strasznie jestem ciekaw liczb. Chyba daleko Ci do Michała Sadowskiego z Brand24 , który bardzo lubi chwalić się cyframi inspirując w ten sposób innych przedsiębiorców. Jako osoba “z reklamy” wiesz dobrze, że marka bywa często najważniejsza i konkurencja może skopiować Twoje usługi, ale nie skopiuje łatwo marki, gdy Ty będziesz już dużo dalej.

 

MZ:

W sierpniu 2017 wdrożyłam nowy plan rozwoju firmy. Zrezygnowałam z punktu stacjonarnego w Łodzi i skupiłam się na e-commercie, czyli możliwości wysyłki butów online, za pomocą kuriera czy też paczkomatu – dało to świetne efekty, w ciagu 3 miesięcy nastąpił wzrost zamówień aż o 30%. Zoptymalizowałam również procesy odnowy i naprawy butów. Obecnie jesteśmy na etapie pozyskiwania finansowania na dalszy rozwój firmy i ekspansję na rynek Niemiecki. Bardzo wierzę w to, że uda się to jeszcze w tym roku.

 

MSDB: Udało Ci się już zbudować wszystkie struktury “dojrzałej firmy” czyli różne działy: PR&Marketing, R&D, Finanse, Obsługa klienta, HR itp. Czy nie było jeszcze na to czasu i wciąż zajmujesz się wieloma obszarami sama?

 

MZ: Powoli buduje strukturę. Mamy już osoby od Obsługi Klienta, Managera, Osoby odpowiedzialne za tworzenie specjalnych projektów customów. Obecnie poszukuje osób od social media. Mam w planach znalezienie dyrektora zarządzającego.

 

MSDB: Jakie dalsze plany? Czytałem o modelu franchisingowym zagranicą i zautomatyzowaniu biznesu. Czy to oznacza, że WoshWosh poza swoim działem odnawiania i renowacji skupi się na działalności szkoleniowej? Domyślam się, że miałaś ogromny problem ze znalezieniem pracowników, ponieważ wszystkich musiałyście z siostrą wyszkolić od zera. Działalność franchisingowa wymaga stworzenia procedur, reguł biznesu, zasad marki i właśnie bardzo dobrych materiałów szkoleniowych.

 

MZ: W tym roku mamy w planach stworzenie profesjonalnej pracowni,  zautomatyzowanie procesów oraz ekspansję na rynek Niemiecki. Staram się pracować nad poszerzeniem świadomości, że o buty można i warto dbać, stąd oferta szkoleniowa.

 

MSDB: Gdzie chcesz by WoshWosh był za kilka lat? Gdzie widzisz siebie jako spełnioną Kobietę…? A może… nie chcesz być spełniona tylko wciąż masz jeszcze dużo do zrobienia? Pofantazjuj trochę…gdzie jesteś za 5 lat? Brzmi jak pytanie z rozmowy kwalifikacyjnej, ale to niesamowicie ciekawe jakie plany ma młoda startuperka, która trafiła na żyłę złota.

 

MZ: W 2023 roku WoshWosh będzie w Niemczech, Francji, Skandynawii itd. 😉 Bardzo bym chciała. Póki co bardzo intensywnie pracuje nad tym, aby wejść na rynek niemiecki. Jeżeli to się uda to… sky is the limit 😉 Jestem osobą bardzo ambitną i mam nadzieje, że Wosh to dopiero początek 😉

 

MSDB: Ile godzin dziennie pracujesz? Twój narzeczony nie denerwuje się, że za długo? Co się zmieniło w Waszym związku od momentu budowy firmy? To dość istotny aspekt budowania biznesu, bo myślę że trudno jest osiągnąć sukces jeżeli w domu nie ma się odpowiedniego wsparcia. Stosunkowo mało mówi się o związkach kobiet sukcesu.


MZ
: Czasem pracuje 16 godzin, czasem 8. Staram się jednak znaleźć balans między życiem prywatnym a zawodowym. Mój narzeczony zupełnie nie ma z tym problemu (a wręcz czasem uważa, że za mało pracuje;)), ponieważ sam spędza w pracy większość dnia. Uważam, że najważniejsze jest abyśmy znaleźli wsparcie w sobie samych 🙂

 

MSDB: Jak odpoczywasz? Wiem doskonale, że prowadzenie biznesu daje ogromnej adrenaliny, zwłaszcza kiedy udaje Ci się przekroczyć kolejny krok milowy.  

 

MZ: Lubię odpoczywać bardzo aktywnie. Często podróżuje, spotykam się ze znajomymi, chodzę na koncerty, bardzo dużo czytam i staram się znaleźć chwile na sport.

WoshWosh Martyna Zastawna

 

 

MSDB: Co Twoim zdaniem brakuje polakom do osiągnięcia sukcesu? Owszem, mamy mnóstwo utalentowanych startupowców, ale wciąż gigantyczna ilość upada, a Ci którzy zostają nie osiagają aż tak dużego sukcesu jakby sobie życzyli. Czy to kwestia finansowania? Zagranicą jest więcej możliwości “turbo doładowania” w postaci zastrzyku gotówki, która pozwoliłaby na zeskalowanie czy też raczej odwagi rodaków?

 

MZ: Myśle, że odwagi. Cały czas słyszę od znajomych “chciałabym założyć firmę, mam super pomysł, ale…” Właśnie, ciagle to ale. Wydaje mi się, że jest to kwestia odwagi.

Finansowanie jest równie ważne, ponieważ bez niego bardzo ciężko zrobić kolejny, milowy, krok. Wychodzę z założenia, że jeśli czegoś bardzo chcemy, to na pewno nam się uda. Trzeba tylko włożyć w to bardzo dużo ciężkiej pracy i cierpliwości.

 

MSDB:Bardzo dziękuje za rozmowę i życzę dalszych sukcesów w ekspansji międzynarodowej! Na koniec chciałbym abyś poleciła moim czytelnikom kilka lektur, które pozwolą im iść do przodu. Co byś poleciła wszystkim osobom, które chciałyby w końcu się uwolnić od pracy za biurkiem dla kogoś? Jakie cechy charakteru powinni rozwijać?

 

Martyna Zastawna: Z lektur najbardziej polecam: Mit przedsiębiorczości Michael E. Gerber, Uważność Ronald D. Siegel i całą masę książek z psychologii biznesu.

Zanim uwolnimy się z pracy za biurkiem musimy się zastanowić czego tak naprawdę chcemy w życiu i czy własny biznes nam to zapewni. To bardzo ważna i trudna decyzja, ale ja ją w 100% polecam 🙂


Książki polecane przez Martynę do kupienia tutaj:

Mit przedsiębiorczości Michael E. Gerber

Uważność Ronald D. Siegel