Pierwsza randka [PORADNIK] + 27 najgorszych randek

Randki… niektórzy z Was dopiero wchodzą w ten okres, a niektórzy przypominają sobie po wielu latach związku. Zapytałem Was na facebooku o doświadczenia związane z randkami. Wyszedł z tego absolutnie kompletny  przewodnik po randkowaniu dla… Panów. Oczywiście mężczyźni też się odzywali, ale zdecydowanie rzadziej. Niektóre Panie mnie tylko zdenerwowały i stwierdzam, że mają wybujałe wymagania i współczuję niektórym facetom, które trafią na takie materialistyczne suki.

Całe szczęście jeszcze jest coś takiego, jak zdrowy rozsądek. Podzieliłem całość na obszary:

  1. Co na siebie włożyć?
  2. Kwiaty na randce
  3. O czym rozmawiać
  4. Alkohol i randkowanie
  5. Pieniądze czyli kto płaci?
  6. Kiedy pierwszy pocałunek?
  7. Kiedy zadzwonić po randce?
  8. Najciekawsze historie fatalnych randek 🙂

(artykuł ma prawie 4000 słów, dlatego nieinteresujące części proponuje przeskoczyć)

Idealna pierwsza randka. Co na siebie włożyć?

To jest właściwie tak banalne, że aż głupio mi o tym pisać, ale… Nie wszyscy Panowie czy Panie jednak to wiedzą. Oczywiście pierwsze randki są najczęściej z osobami, których nie widzieliśmy nawet na oczy (poznanymi przez Internet), chociaż zasada tyczy się osób, które poznaliśmy w inny sposób.
Nie zrobicie absolutnie żadnej gafy jeżeli przyjdziecie:

 

Co na siebie włożyć? Mężczyzna

 

  • w eleganckich spodniach, ale nie garniturowych. Mogą być po prostu spodnie w kant, albo lepszej jakości jeansy. Pamiętajcie wtedy o jakimś fajnym pasku. W dobrym tonie będą spodnie spójne z Wami, więc jeśli jesteście “kolorowymi ptakami” to czerwone spodnie albo niebieskie będą w sam raz.
  • w koszuli, byle nie białej ani błękitnej bo będzie zbyt formalnie. Bezpieczne będą kolorowe koszule albo w jakieś wzorki. Musicie ubrać na siebie taką koszulę, jakiej nie założylibyście na żadną elegancką okazję. Jeżeli takiej nie macie to polecam zaopatrzenie się.
  • może być marynarka, ale nie elegancka a bardziej sportowa, luźna. To nie pogrzeb ani wesele abyście się tak odstrajali
  • Buty chyba nie muszę pisać, że nie powinny być to zwykłe stare adidasy? Nie muszą być jakieś zajebiste mokasyny czy lakierki. Mogą być sneakersy czy jakieś conversy. Im elegantsza góra tym buty mogą przełamywać konwencję

 

 

Na pewno odradzam dresy i nieważne kogo chcecie za swoją wybrankę serca i jak wyluzowana jest Kobieta. To jest minimum przyzwoitości i każda Kobieta oczekuje szacunku do siebie poprzez m.in strój. Jeżeli chcesz ją uwieść, poznać bliżej i liczysz na cokolwiek więcej to nie rób tego. Komentarz Maji był jednym z ciekawszych:

Dostałam wytyczne przed randka i to pierwszą “Ty się nie strój za bardzo, bo ja przyjdę w dresach”. Randka była w kawiarni

Nie muszę mówić, że facet sobie zjebał już od samego początku. Nie wchodząc absolutnie w szczegóły. Wy też chcielibyście raczej zobaczyć seksowną Kobietę, która miała czas się dla Was wystroić bo to jest kurna szacunek do drugiego człowieka. Jeżeli planujecie przyjść na randkę w dresach, to lepiej ją po prostu przełóżcie.

 

Co na siebie włożyć? Kobieta

 

  • Panie mają więcej możliwości, ale nie do końca polecam damskie marynarki i żakiety, bo mężczyzna pomyśli, że zawsze jesteście takie sztywne i formalne
  • Sweter od babci też odpada bo wyjdziecie na nudziary oraz Kobiety, które opisuje w artykule: Jakie Kobiety lubią mężczyźni? Seksowne, Dziewczyny z sąsiedztwa czy zwyczajne? w akapicie: “WHAT THE FUCK?”.
  • Sukienka jest najbezpieczniejsza. Większość Kobiet potrafi ubrać na siebie seksowną sukienkę, ale jednocześnie nie wyuzdaną i z klasą. Jaka to jest wyuzdana? To proste… Wtedy kiedy Twoja najlepsza przyjaciółka mówi Ci, że wyglądasz jak niezła dziwka 🙂 a Panowie spod sklepu monopolowego zaczynają gwizdać.
    Bezpieczny strój na randkę

     

  • Kwestia obuwia jest bardzo indywidualna. Wielu mężczyzn pociągają bardzo kobiece szpilki – nieważne czarne, czy czerwone ale to też kwestia wzrostu Waszej randki. Jeżeli wiecie, że będziecie dużo wyższe to nie zakładajcie ich. Jeżeli nie lubicie szpilek i męczycie się w nich… to na cholerę je ubierać dla gościa, którego jeszcze nawet nie znacie?

 

Panowie! Nie oczekujcie od Kobiet wkładania szpilek! Agnieszka z Wrocławia z mojego FB przytoczyła taką historię:

 

za to ja kiedys dostalam wytyczne “Przyjdz w szpilkach ” 🙂 dodam,ze nie bylo w planach wystawnej kolacji. Chyba chcial zobaczyc jak radze sobie z wroclawska kostka na obcasach haha

 

Najważniejsze aby zapamiętać, że nie jest to ślub, pogrzeb, zaręczyny, koniec roku akademickiego, szkolnego czy wigilia pracownicza, ale randka. Dlatego prezentujecie się z najlepszej, ale nie najnudniejszej strony.

 

Idealna pierwsza randka. Kwiaty

 

Pojawiło się w dyskusji kilka głosów dotyczących kwiatów na randce. Z jednej strony to takie po gentlemańsku, z drugiej zasady dobrego wychowania:

 

(…)Lubiałam gdy na randkę Pan przychodził z kwiatkami albo czekoladkami 😉zwykle tak było..lubiłam tez gdy założył koszule niekoniecznie z krawatem ale to pokazywało mi ,ze się postarał i tez chciał dobrze wypaść na randce .Rozmawial ale i słuchał ,pytał …opowiadał…(…)
Jolanta W.

 

 

 

U mnie jedna rzecz się powtarzała, każda randka rozpoczęta od kwiatów była tą z piękniejszych niestety to się zdarza rzadko…
Agnieszka K.

 

Ale są też głosy przeciwne:

 

No i te kwiaty … ja nie polecam na pierwsze spotkania, zawsze się czułam niezręcznie.
Zosia Ś.

 

No i idealna randka z kwiatami, w uroczym miejscu, ponad 5 godzin, jedna druga, trzecia i po tej trzeciej gdy mnie pocałował, dojechał do domu i napisał mi tylko wiadomość: że zakochał się we mnie ze zdjęcia a jak poznał na żywo to oczarowałam go swoim charakterem ale na dłuższą metę on nie da rady bo mój wygląd do końca mu nie odpowiada… heh chłopak rozbił bank…
Agnieszka K.

 

Jakie jest moje zdanie? Nie ma co przesadzać. Nie definiujmy męskości poprzez kwiaty, bo rzeczywiście Kobieta może czuć się niezręcznie. Poza tym nie każdy facet jest w stanie wybrać dobre kwiaty, które nie będą zbyt zobowiązujące. Nie zawsze miejsce też pozwala na latanie przez cały czas z kwiatkiem. Owszem jak pierwsza randka była udana, to na drugą można przyjść z małą niezobowiązującą różą… o ile nie jest to spacer, a Wasza randka będzie musiała cały czas nosić ją w ręku. Pojawiły się głosy, że kwiaty to dobre wychowanie, ale ważniejsze są aspekty praktyczne… Z kwiatami będziecie mieli jeszcze czas by poznawać teściową!

 

Idealna pierwsza randka. Rozmowa

 

To jest temat rzeka i stwierdzam, że rzeczywiście trzeba się chyba tego nauczyć. Nauczyć się Kobiet…wchodzenia chociaż minimalnie w kobiecą psychikę, a nie być pieprzonym troglodytą skupionym na sobie. Nie napiszę, że nie poruszaj polityki, kościoła itp. Pieprz to i mów o czym Ci się podoba…jeżeli to będzie także interesujące dla Twojej wybranki. Najlepiej jakbyś poza mówieniem dużo pytał/ła. Co jest jednak zabronione bo tej nocy całować będziecie się mogli co najwyżej z własnym psem?

 

  • Przesadne opowiadanie o sobie, ciągle wychwalanie
  • Wchodzenia na negatywne tematy i mówienie o tym jak Wam w życiu źle – po utracie kogoś, pracy czy stracie eks
  • Eks to w ogóle specjalny temat. Ogromna ilość osób nie może się po poprzednim związku postawić na nogi dlatego pierdolą o tym/tej eks jakby to było najbardziej interesujące na świecie opowiadanie! Zrozum… na cholerę jej wiedza o Twoim/jej EKS?!
  • Niezręczna cisza i gadanie: “No mów coś” lub “No to co mi teraz powiesz?”. Jeżeli któraś strona milczy to jedna z nich powinna ją przełamać albo się rozstać, a nie zwalać całą robotę na drugą. Raczej takie teksty na randce, nie świadczą o elokwencji.

 

 

Wiele Kobiet miało tutaj niezłe historie:

 

Mi na przykład facet odczytywał fragmenty dzieł Sokratesa. W trakcie spotkania chodził do baru po kolejne kawy a mi nawet nie zapytał czy mam ochotę na dolewkę…..
Kasia J.

 

Na randkach rażące błędy to: opowiadanie jaki eks był niedobry i jednoczesne marudzenie jaki świat jest niesprawiedliwy oraz zabawa w telefonie (ciągłe siedzenie na fejsie lub granie w jakieś gierki jak druga osoba coś mówi)
Asia GM.

 

Opowiadanie o ekscesach z przeszłości (lub tylko takiej umownej, bo przecież nie przyzna się raczej od razu, ze wciąż tak jest) skupionych wokół używek różnego rodzaju, zdobyczy lozkowych
Agata Ch.

 

 

Dla mnie najgorsze jest gdy na spotkaniu facet zadaje pytanie : „ dlaczego taka fajna dziewczyna jest sama ?” 🙈 Strasznie irytujące pytanie
Marta W.

 

Nie marudź.
Kolejny opowiadał o swoim wypaleniu zawodowym i o tym ze jest beznadziejnie, odczytałam to jako “uszczęśliwiaj mnie” tutaj tez myślałam ze będę musiała robić resuscytację
Nie obrażaj i nie spoufalaj się w trzeciej sekundzie spotkania
Następny chyba naczytał się poradników w stylu ” nie ważne jak Cię zapamięta, ważne żeby zapamiętała”. Jak już mnie przywitał na umówionym spotkaniu robiąc “boo” i szczypiąc w boczek ( o matko jakie to było słabe) dał wybór spacer lub kawiarnia. Po tym jak wybrałam opcje nr dwa usłyszałam, ” nooo widać ze nie lubisz spacerów, dlatego jesteś takim pączkiem;)” No byłam wtedy troszkę pączkiem ale on był dwoma pączkami i lukrowanym donatem naraz.
Zosia Ś.

 

Koleś ewidentnie miał jeden cel, plus był potwornie zadufany w sobie. W związku taka randka wyglądała tak:
1) on – 50 zdań o tym jaki to jest zajebisty i skromny (coś jak król Julian tylko zupełnie niezabawny)
2) jego przyzwolenie abym powiedziała 2-3 zdania od siebie
3) i tak w kółko, nie na zasadzie zainteresowania druga strona tylko udzielania zgody na przestanie słuchania o jego zajebistości i dodania czegoś od siebie.
Finalnie w akcie rozpaczy koleś próbował mnie zbajerować na komplement “jaka to ja jestem inteligentna” – chociaż nie wiem po czym to wywnioskował bo dał mi szansę na wtrącenie raptem kilkunastu zdań podczas całego wieczoru
Paulina Z.A

 

Miałam kiedyś randkę gdzie chłopak cały czas chwalił się jaki on jest wspaniały, mądry i jakie ma powodzenie. Jakim jeździ autem, jak wiele ma znajomości i czym się zajmuje w życiu oraz jakie to wspaniałe. Ani razu chyba mnie do słowa nie dopuścił z wyjątkiem momentów czekających na pochlebstwa. Nigdy więcej już się nie spotkaliśmy, uraz w mojej psychice po tej randce trwa do dziś
Ewelina Z.B

 

 

Dlatego jak widzicie… Możecie pierdolić wszystkie zasady i “być sobą”, tyle że czasami nie do końca wiecie co to znaczy i popełniacie takie gafy. To jest pierwsze spotkanie i mnóstwo różnych ocen. Po co macie stracić fajną dziewczynę, kobietę lub faceta z powodu Waszego nieopierzenia?

 

O czym rozmawiać? Tematy bezpieczne.

Jest lista tematów bezpiecznych do rozmowy, które powodują miłe wspomnienia, przywołują pozytywne odczucia. Za wszelką cenę macie unikać wprowadzania drugiej osoby w negatywne stany, dlatego najlepiej rozmawiać o:

 

  • filmach, książkach, sztukach jakie się ostatnio widziało
  • różnicach pomiędzy kobietami, a mężczyznami ale bardziej na zasadzie pytania o opinię, aniżeli dawania ostrych stwierdzeń – po to by dowiedzieć się czegoś więcej o danej osobie, ale bardziej o sposobie w jaki patrzy na świat
  • swoim dzieciństwie i najciekawszych przygodach, ale jednocześnie pamiętając o humorze o ciągłym zadawaniu, pytań za każdym razem jak opowiadacie coś o sobie. To nie jest jednostronny wywiad, ale randka mająca na celu sprawdzenie czy nadajecie na tych samych falach w każdym aspekcie
  • zwierzęta pod warunkiem, że dzielicie pasję do tego samego gatunku np. psów lub kotów
  • pasje i zainteresowania są w ogóle dobrym tematem, jeżeli nie skupiacie się wyłącznie na nich, ale potraficie w  porywający sposób o nich opowiedzieć. Ludzie z pasja i iskrą w oku są szalenie pociągający!
  • plany, marzenia to też fajny sposób na dowiedzenie się czegoś więcej o tej osobie. Każdy kocha opowiadać o swoich marzeniach na pierwszej randce, a co za tym idzie to świetny temat do zadawania pytań.

 

Myślę, że mam na tyle inteligentnych czytelników, że każdy zrozumie generalne zasady oraz jak sprawić aby druga osoba się dobrze czuła. Zapomnijcie jakiekolwiek tematy, które mają na celu wyłącznie pokazanie Was w “zajebistym” świetle, bo nie wyjdziecie na zajebistych, a na buców.

 

Idealna pierwsza randka. Alkohol na randce

 

To jest dość delikatny temat, ponieważ z jednej strony alkohol sprzyja randkowaniu i wypicie wspólne jednego czy dwóch drinków pomoże rozluźnić atmosferę, ale… to już warto wyczuć na samym początku umawiania się. Jeżeli zapraszacie “na drinka”  albo “na lampkę wina” i druga osoba to akceptuje to nie ma problemu. Gorzej jeżeli nie wiecie jaki druga strona ma stosunek do alkoholu. To się okazuje być największa kość niezgody.

 

alkohol na randce

 

Przytoczę Wam kilka historii Kobiet, ale najciekawszy w nich jest stosunek do alkoholu jako takiego, a nie do tego że jest to złe. Nikt tego nie mówi, ale musicie się upewnić czy rzeczywiście Wasza randka ma ochotę wypić 2-3 piwka czy tylko symboliczną lampkę wina. Ogólnie przyjęta zasada to:

 Nigdy. Przenigdy nie pij więcej alkoholu niż Twój towarzysz/towarzyszka. Jeżeli jej/jemu się skończy to co aktualnie pije to zapytaj czy ma ochotę na jeszcze i wtedy ewentualnie możesz zamówić sobie 

 

To większość facetów powinna sobie wyryć na ścianie w salonie. Z opowieści Kobiet wynika, że to jeden z głównych problemów:

 

Lubiałam randki z kawa,sokiem i ciachem …z alkoholem jakoś mnie zrazaly
Jolanta W.

 

Ogólnie nie lubię pijanych facetów. Niedopuszczalne jest piwko na randce. Albo teksty: Daj buzi. Zero jakiejś kultury. Brak znajomości zasad zachowania a przede wszystkim widoczne ze ten ktos porusza sie chyba tylko do pracy i na tym koniec. Bo dzisiejsze zasady wśród ludzi są różne…nie kazdy zna savoir vivre ale widoczne jest ze ktos to tylko do domu na telewizorze siedzi.
Emilia J.

 

Z autopsji…
Nie idź na randkę po ostrej bibie.
Gość był mocno wczorajszy, bez energii, zmęczenie życiem level hard ! Wory pod oczami, fryzura w stylu ” I woke up like this”, strój jakby wyciągnął coś z szafy kolegi ojca u którego właśnie się obudził. Myślałam, ze będę musiała reanimować
Zosia Ś.

 

(…)Facet 37 lat na 10 minut przed spotkaniem informuje mnie że się spóźni… godzinę… dobra ok myślę sobie poczekam, oczywiście żadnego przepraszam za spóźnienie nie usłyszałam, siadamy w lokalu ten zamawia piwko, …całe spotkanie przeklina i dość głośno mówi jakby był z kolegą ciągle gada o sobie to co mówię jakby go nie interesowało.. czułam się mega niezręcznie, piwko za piwkiem… i tekst do mnie czemu tak wolno piję…
Agnieszka K.

 

Jak widzicie wniosek z tego, że to nie z tymi paniami jest coś nie tak, ale z facetami że nie dostosowali swojego zachowania do tego jaka jest Kobieta.

 

Idealna pierwsza randka. Pieniądze czyli kto płaci?

 

To jest najbardziej stresujący wszystkich temat, co do którego kością niezgody są zasady dobrego wychowania. Większość Kobiet się spiera, że to facet powinien płacić a inne chcą też pokazać, że zarabiają pieniądze i móc za siebie zapłacić.

Ja osobiście zawsze płaciłem na randce i pierwszy wyciągałem portfel. Wyznaje takie zasady i koniec, ale:

  • starałem się to zawsze robić dyskretnie np. wychodząc do toalety płaciłem przy barze. Czasem padało z jej strony: “ja stawiam następnym razem” chociaż ja wiedziałem, że następnego razu nie będzie.
  • jeżeli moja randka mówiła, że ona płaci za siebie albo po prostu “płacimy na pół” to nigdy nie dyskutowałem tylko dałem jej się wykazać.

 

 

To jest kwestia pierwszych randek z Kobietą, ale… na kolejnych randkach zwłaszcza, jeżeli propozycja spotkania padała także z jej strony to wręcz oczekiwałem, że wszystko pokryje. Jeżeli ja dawałem propozycję spotkania to logiczne, że ja płaciłem. Zasada jest prosta:

 

 Zawsze płaci ten, kto zaprasza. Na pierwszą randkę przeważnie zaprasza mężczyzna, dlatego to on płaci. 

 

Dlatego nie ma co się upierać, że tylko Wy płacicie albo wychodzić od razu z propozycją dzielenia się rachunkiem. Kobiety są bezwzględne pod tym kątem, dlatego zobaczcie jak to jest być prawdziwym mężczyzną i nie chodźcie na randki bez kasy na koncie oraz gotówki (naprawdę niezręcznie będzie gdy terminal będzie zepsuty i nie będzie opcji zapłacenia za randkę). Oczywiście – jeżeli tylko pieniądze mają Was wykluczyć jako potencjalnego partnera to może Randka nie była tego warta. Przeczytajcie poniższe historyjki i zobaczcie jak można sobie spierdolić naprawdę dobre spotkanie przez kwestię pieniędzy:

 

Największym błędem dla mnie to było to, że zawahał się przy płaceniu rachunku w restauracji. Dla mnie taka postawa zupełnie dyskredytuje osobę, która proponuje spotkanie. W tej sytuacji drugiej randki nie było To ta osoba zabiegała o spotkanie. Czar minął, a chodziło o 25zł. (…) Piszę o tym , co ja czuję w takich sytuacjach.
Alicja Ł.

 

No i klasyk. Okaż odrobine klasy
Jeśli ktoś zaprasza… to super jest kiedy płaci, a jeśli robi to dyskretnie, nie płacąc przy stoliku, tylko przy barze, to już jest super, super. Dzielenie się rachunkiem, liczenie kto ile, szukanie drobnych, a ja kartą, a Ty gotówką, to wszystko jest zbyt skomplikowane.(…)Podsumowując, trochę tych nieudanych randek jest na koncie, ale było warto bo dzisiaj jestem już w dwuletnim udanym związku i to co mnie na tej pierwszej randce ujęło to dobre maniery.
Dlatego chyba warto odłożyć poradnik jak podrywać dziewczyny, a odkurzyć zwykła książkę o PODSTAWACH dobrego wychowania.
Zosia Ś.

 

(…)po 2 godzinach proszę kelnerkę o rachunek bo to się w życiu nie skończy, kelnerka przynosi 32 zł do zapłacenia, mówię że za siebie zapłacę wyciągam 20 zł, facet że on zapłaci na co ja że to dla mnie nie problem a ten no to ok…. dałam 20 zł na co ten wyciąga wymiętolone 50 zł z kieszeni i do mnie “.. masz może 2 zł.. bo ja całe 50 zł to nie dam…” wyciągnęłam drugie 20 zł i mówię że idę, ten jakby nigdy nic wstaje wychodzimy, na co gość zaczyna mnie łapać za rękę ledwo stojąc na nogach próbuje obejmować w tali… masakra, pożegnaliśmy się… na drugi dzień pisze ze zaprasza na lody… już nie wytrzymałam….
Agnieszka K.

 

Nie lubię, gdy mężczyzna na siłę płaci za mnie rachunek, mimo mojej wyraźnej prośby, abym mogła uregulować należność za swoje zamówienie. Pierwsza randka nie daje gwarancji, że będzie następna, w takim przypadku nie mogę się zrekompensować mówiąc “dobrze, następnym razem ja stawiam”. Mężczyźni narzekają, że dookoła mnóstwo materialistek, a gdy kobieta chce zapłacić za siebie, to rodzi się wielkie oburzenie i cios w ego.
Grace B.

 

(…)5. Facet cały czas za mnie płaci. Nawet, jeśli po kilku randkach ja chcę mu zrobić przyjemność i zaprosić go np. na strzelnicę, informując, że jest wszystko opłacone. Po randce przerzucamy się banknotami. Do cholery, też zarabiam pieniądze – jeśli mówię, że chcę zapłacić to mówię szczerze.
6. Facet na pierwszej randce mówi, że mam zapłacić sama za wszystko. Płacę. Mówi, że to dlatego, aby była druga randka, za którą on zapłaci.
(W sprawie pieniędzy – na początku znajomości płaci osoba, która zaprasza lub rachunek rozkłada się na dwie osoby, ewentualnie jeśli facet bardzo chce, niech zapłaci. Nie dajmy się jednak zwariować – przesada w jedną i drugą stronę nigdy nie jest dobra)
Aga B.

 

1. Ja w tamtym czasie biedna studentka, on młody kierownik- informatyk. Zaprosił mnie na pizzę. Po pizzy kazał połowę zapłacić. Rachunek wyniósł 23 zł, więc na łebka wyszło 11,50 zł. 50 gr wspaniałomyślnie mi darował. Ja w takiej sytuacji udałam, że już muszę do domu, choć wcześniej planowaliśmy jeszcze spacer. Na co on: “Ooo, już idziesz? Szkoda… No, ale może to i dobrze, zdążę jeszcze obejrzeć mecz w telewizji.”
Dwa tygodnie później próbował mnie zaprosić do kina, bo dostał darmowe wejściówki na jakiś seans, ale zaznaczył od razu, że ja kupuję dla nas popcorn i colę.
Anna B.

 

Jak widzicie… temat jest bardzo kontrowersyjny i trzeba po prostu zachować klasę i normalne zasady. Ani nie upierać się specjalnie przy swoim ani nie okazywać skąpstwa. Reagować trzeba jednak kiedy na wszystkich kolejnych randkach Kobieta oczekuje, że będziecie ciągle za Was płacić, a sama od siebie nie da nic.

 

Idealna pierwsza randka. Kiedy pocałunek?

 

Nie ma tutaj absolutnie żadnej reguły. Przede wszystkim czujecie, że randka wyszła bardzo dobrze. Jest między Wami chemia, dużo się śmiejecie i do tego zmieniacie miejsca. Jeżeli zamiast krótkiego spotkania przy kawie robi się nasiadówa przy drinku i przeciąga do 3 rano… to chyba nie macie absolutnie żadnych wątpliwości, że ona na Was “leci”. Możecie śmiało w nadarzającej się okoliczności ją pocałować. Gorzej jeżeli wcześniej nie było żadnej okazji do kontaktu fizycznego, nie dotknąłeś jej, nie trzymałeś za ręce ani nic takiego.

 

 

 

Zapraszam najpierw do artykułu: Jak poznać że podobasz się chłopakowi, facetowi, mężczyźnie? 23 oznaki. bo to można zastosować do obu płci. Gdy macie już pewność jak bardzo Wasz poziom atrakcyjności jest wysoki, że dobrze reaguje na Was jakikolwiek kontakt fizyczny (błagam bez nachalnego obejmowania) to wtedy możecie podziałać.

Pamiętajcie, że żadna Kobieta nie spędzi więcej niż 1h na nieciekawej randce. Jeżeli Wam się przeciąga do 4-5h to raczej nie jest przypadek.

 

Idealna pierwsza randka. Kiedy zadzwonić / napisać?

 

To jedno z najczęściej wpisywanych haseł do Googla. Ludzie naoglądali się głupich filmów amerykańskich, które mówią aby nie dzwonić po udanej randce przez 3 dni. Nic bardziej bzdurnego. Nie ma absolutnie żadnej reguły. Jeżeli masz ochotę napisać smsa lub zadzwonić z propozycją drugiej randki to możesz zrobić to bez problemu następnego dnia. Nie ma sensu ukrywanie swoich emocji.

Jeżeli druga strona nie będzie miała ochoty na kontakt to… co z tego? Olać ją. Tego kwiatu jest pół światu.

 

Nie zgrywaj desperata

 

 

Tylko błagam… nie rób z siebie kurwa desperata, który napierdala z nią dzień po spotkaniu 20 smsów, wiadomości na komunikatorach dziennie!

 Jeżeli ona po randce nie odpisuje na Waszego SMS’a / wiadomość to… czekacie. Nie wysyłacie drugiej, trzeciej ani czwartej wiadomości. Są dwie opcje a) jest zajęta swoimi sprawami b) nie jest zainteresowana 

 

Idealna pierwsza randka. Najciekawsze historie

 

Opowiedzieliście naprawdę sporo ciekawych historii randkowych, dlatego chciałem przytoczyć wybrane. Po niektórych długo nie mogłem opanować śmiechu 🙂 ocenicie sami jak fatalne potrafią być “pierwsze randki”.

 

Inna sytuacja, facet 36 lat zaprasza mnie do restauracji gdzie właścicielem jest jego kolega ok siadamy przy stoliku zaczyna się miło, rozmawiamy sobie i nagle podchodzi do nas jego kolega szef, siada na przeciwko mojej randki i zaczynają sobie rozmawiać jakby mnie nie było… myślę sobie 5 minut i wychodzę ale po chwili właściciel sobie poszedł.. uff… 10 Minut minęło facet wraca z telefonem, siada koło mnie i zaczyna opowiadać o zamianach jakie zamierza wprowadzić w lokalu nowe inwestycje itd… masakra 30 minut gadania, czułam się tak niezręcznie i tylko zerkałam na moją randkę aż w końcu zareaguje jakoś, spławi kolegę cokolwiek a ten nic… Nagle moja randka się zrywa i do mnie, ja już uciekam, idziesz i w tył zwrot do baru? na co nie zdążyłam nawet zaproponować ze za siebie zapłacę coś, wyleciał do baru zapłacić i wręcz w biegu się ze mną żegnał… a ja stanęłam w miejscu przy aucie i myślę sobie no kurwa nie… czy ja jestem w ukrytej kamerze… można pomyśleć, że akcja ustawiona, dojechałam do domu pisze do gościa, że dziękuję za spotkanie na co facet odpisuje mi “… gdybyś nie była tak wpatrzona w kolegę może skończyło by się inaczej..” brak słów…

 

2. Facet “poznany” przez internet. Od miesiąca co kilka dni prosi o spotkanie, u mnie natłok obowiązków ale mówię sobie – ok, inaczej sobie zorganizuje czas, odwołam parę rzeczy i może będzie zacnie. Najpierw pisze, że może po randce odwiozę go do domu bo inaczej nie ma autobusu, a tak będzie musiał zwijać się wcześniej. Mówię sobie – ok, mieszka w najdalszej dzielnicy, mogę to zrobić. Potem pisze, że ma wigilię pracowniczą i czy w razie czego mogę go podrzucić z powrotem. Mówię sobie – ok, to lepsze niż zapindalanie na koniec miasta. Już umalowana, wystylizowana na godzinę przed spotkaniem dostaję wiadomość: “Hej, przepraszam ale nie dam rady. Atmosfera jest tak zajebista, że aż nie chce się wychodzić”
3. Facet co 15 minut wciągający tabakę i czarne chusteczki higieniczne rozrzucone po całym stoliku w restauracji
4. Facet proponuje spotkanie z kilkudniowym wyprzedzeniem. Przychodzi. Przez godzinę zastanawia się co będziemy robić. Włóczymy się po mieście, wszystko zajęte lub jego “miejscówki” nieczynne. Od roku.
Aga B.

 

(…)2. Facet chwalił się na pierwszej randce, że siedział pół roku w więzieniu, bo nie zapłacił jakichś zaległości finansowych na 5000€. A potem, że chce się wypisać ze społeczeństwa jako osoba fizyczna, bo nie chce płacić podatków. Wiązały się z tym utrata dowodu osobistego, prawa jazdy, ubezpieczenia zdrowotnego, prawa do emerytury itp. Na pytanie, jak zamierza się do końca życia utrzymywać, skoro bez dokumentów nie będzie mógł znaleźć legalnej pracy, odpowiedział, że będzie sprzedawał soki świeżo wyciskane, z owoców dojrzewających w jego sadzie.
Po kawie poszliśmy na spacer. W ciągu spaceru puścił bąka 3 razy, a za trzecim już naprawdę głośno. Widząc moje uniesione brwi powiedział tylko: “No co, tak się zagazowałem na tej kawie, że musiałem wypuścić…”
Anna S.

 

Tak jeszcze napiszę ciekawostkę, że lubiłam zawsze facetów, którzy nie umieją randkować, bo podświadomość mi wtedy podpowiada, że ten facet nie jest rasowym podrywaczem. Z życia wzięte: Spotkałam się kiedyś z facetem który był strasznym gawędziażem i nudziarzem, wciąż mówił o swojej pracy i o polityce, ale spotykałam się z nim półtorej roku i okazał się bardzo fajnym człowiekiem. Dałam mu szansę, bo nie wyglądał na kogoś kto często randkuje i w rzeczywistości też tak było.

 

Ufff… jeżeli dotrwaliście do tego miejsca to podziwiam i pozdrawiam 🙂

Marcin
kontakt@szczerydobolu.pl

 

 

 

Polub mnie na facebooku

  • dobra sprawa

    hahahaha ale się uśmiałam:-)