Typowy Janusz czyli dlaczego wkurwia mnie typowy facet?

To napisania tego posta skłonił mnie film, który ostatnio oglądałem pt: “Nie jestem łatwy”. Niby francuska komedyjka, która nie jest jakoś specjalnie wysoko oceniona na filmwebie, ale mimo to skłania do refleksji na temat tego czym jest kobiecość/męskość. Nie będę Wam zdradzał fabuły, ale główny motyw:

 

Główny bohater to taki figo-fago, któremu wydaje się, że może mieć każdą Kobietę. Typowy szowinista, który traktuje Kobiety przedmiotowo. Nagle budzi się w świecie, w którym role totalnie się odwracają czyli Kobiety:

  • piją whisky, palą cygara i grają w pokera
  • przeważnie mają stanowiska kierownicze i zarządzają firmami
  • chodzą w garniturach i koszulach
  • traktują mężczyzn przedmiotowo
  • są wyprane z uczuć
  • zdradzają na prawo i lewo

Mężczyźni są tymi wrażliwymi, opiekującymi się dziećmi, tańczącymi w balecie, oburzającymi się za seksualne docinki i zagrywki Kobiet wobec mężczyzn. Główny bohater zna zupełnie inny świat, dlatego się temu oburza.

Jest także ruch “maskulinistów”, którzy walczą o prawa mężczyzn w świecie zdominowanym przez Kobiety. Mają swoje demonstracje i są tak samo traktowani przez Kobiety jak w dzisiejszym świecie ortodoksyjne feministki.

Najciekawsza jest końcówka, gdzie reżyser przypomina, że w tej chwili mamy na odwrót. Kobiety walczą o dominację i inne podejście do siebie, a faceci mają to w nosie.

Do jakiej mnie to refleksji skłoniło? Zawsze ktoś będzie walczył o swoje prawa. Zawsze ktoś będzie czuł się poszkodowany i zawsze gadane jaki powinien być mężczyzna, a jaka Kobieta.

 

Typowy Janusz. Co go charakteryzuje?

 

Wiecie co? A mnie taki prawdziwy mężczyzna, który ocieka testosteronem po prostu wkurwia. Mam do nich antypatię. Nie generalizuje, ale przynajmniej w Polsce typowy Janusz to przedstawiciel gatunku męskiego, który mnie wkurwia i jest trudny do wytrzymania. Nie wiem z czego to wynika – czy ma to związek z pochodzeniem społecznym, wychowaniem, wykonywanym zawodem czy też sytuacją ekonomiczną.

Wkurwia mnie to, że ten “typowy Janusz” traktuje Kobiety głównie w kwestii obiektu seksualnego. Żarty na temat “robienia laski” czy usługiwania seksualnego przez Kobiety ‘niżej postawione’ są na porządku dziennym.

Wkurwia mnie, że przy każdej możliwej okazji muszą się najebać. Nieważne czy to jest impreza rodzinna typu chrzciny, komunia czy jakakolwiek inna impreza.

 

 

Wkurwia mnie, że jeżeli inaczej postrzegasz świat i nie chcesz znowu chodzić najebany jak ten “Janusz” to jesteś wyobcowany. Jesteś “pizdą”, bo nie pijesz.

Wkurwia mnie to, że wywyższają się swoją władzą jeżeli tylko “dochrapią” się jakiś pieniędzy czy stanowiska. Uważają się za niczym boga, bo coś zostało im nadane.

 

Tak. Taki jest prawdziwy mężczyzna. Zatem zastanówcie się drogie Panie kiedy następnym razem ocenicie jakiegoś faceta, że nie jest męski bo:

 

  • nie remontuje mieszkania, nie naprawia kranu
  • nie prowadzi samochodu

 

Jeżeli tylko nie jest pizdą, która siedzi w domu na bezrobociu i popija browar to zastanów się, czy to naprawdę są atrybuty męskości. Czy chcesz tego “męskiego” Janusza, który przy każdej możliwej okazji szuka okazji by się upić do nieprzytomności, traktuje inne Kobiety jako seksualne zabawki i któremu odpieprza, gdy tylko dostanie jakąś władzę.

Żyjemy w stereotypach, które mówią co jest żeńskie, a co męskie. Płciowość się jednak definiuje moim zdaniem, w różny inny sposób.

Znam Kobietę, która robi remonty, maluje domy, wbija gwoździe, naprawia samochody, ale jak potrzeba to potrafi być delikatna, kobieca, seksowna, ciepła i czuła, a także czasem jest rozkapryszoną “księżniczką”.

 

Znam także faceta, który nie robi tego wszystkiego, ale potrafi być zdecydowany, dominujący, oschły, władczy i jednocześnie zarabiający porządnie na rodzinę, ale także posiadający wiele negatywnych męskich cech typu bałaganiarstwo, pijaństwo i zapominalstwo.

 

Nie chcę mówić, że zacierają się różnice między Kobietą, a Mężczyzną tak jak chociażby na zachodzie europy, czy w krajach skandynawskich. Bardzo mi się nie podoba to zmiana. Nie akceptuje gender i wkurwia mnie, że nie uczy się dzieci różnic między płciami. Ten film, o którym wspomniałem na początku uświadomił mi, że zawsze ktoś będzie chciał więcej, zawsze będzie strona która będzie dominować i wszystko pod siebie układać.

 

Świat jest tak właśnie skonstruowany, że ktoś zawsze będzie dominował. Przestańcie dlatego mówić, że coś jest niemęskie lub małokobiece bo nie tak się wyraża płciowość.

 

Typowy facet jest właśnie tym wkurwiającym Januszem (Sebixem), o którym wspomniałem wcześniej który traktuje kobiety jak zabawki seksualne, pije na umór zawsze i wszędzie i ma się za niewiadomo jakie bóstwo. Bzyka wszystko co popadnie i kiedy popadnie (nieważne czy to zdrada, czy nie).

 

Typowa Kobieta z kolei jest tępą tipsiarą (Karyną lub Grażynką), która zmienia zdanie co 5 minut, śmieje się jak wariatka na przemian z płaczem, jest płytka i bez zainteresowań poza własnym wyglądem i plotkami ze świat show-businessu.

 

Każdy z Was zna zarówno typowego faceta jak i typową kobietę, których w Polsce są miliony. Jestem też przekonany, że nie jest to absolutnie żadna z Was czytelniczek mojego bloga oraz czytelników. Dlaczego? Bo już sam fakt, że dotarliście tak daleko wyróżnia Was spośród tego grona.

 

Ten krótki wpis ma jedną podstawową konkluzję:

 

 Przestańcie oceniać, kto ktoś Was kiedyś oceni w sposób, jaki może się Wam nie spodobać. Przestańcie dzielić facetów na męskich i kobiety na kobiece.  

Archetyp męskości i kobiecości powinien po prostu ewoluować. Większość z nas dalej ma spojrzenie narzucone przez tradycyjnych rodziców.


Namiętności życzę
kontakt@szczerydobolu.pl